Wszystkie notki

Stephen King już nie raz udowodnił, że najlepszy sposób na fenomenalną powieść to obsadzenie w głównych rolach bezczelnych smarkaczy. Dokładnie taki sam schemat przyjął Jakub Ćwiek. "Topiel" rozgrywa się w latach 90-tych, podczas powodzi tysiąclecia. Kilkoro nastolatków właśnie zaczyna wakacje, jednak sielski odpoczynek przerywa im... trup! Znakomita powieść, która niczym wehikuł czasu przeniesie czytelnika do minionej epoki - czasu walkmanów, kaset VHS i rodzącego się kapitalizmu.

lily_rose

Czarny humor, cięty język, spora dawka historii- to tylko niektóre z określeń, które idealnie opisują książkę Wojciecha Drewniaka. Jest to lektura pozwalająca przybliżyć nam czasy naszych rodziców, dziadków i odpowiedzieć na pytanie dlaczego pomimo takiego rygoru, tylu niewygód wspominają oni czule ten okres. To książka historyczna, która tak naprawdę wcale nie przypomina opasłych tomów jakie można spotkać na regale w bibliotece, czy księgarni. Dlaczego? Przekonajcie się sami!!

jaskółka

Dwoje różnych bohaterów. Dwie perspektywy. Dwie historie z przeszłości niedające o sobie zapomnieć. Co łączy Mańka i Zuzę? Z początku wydawać by się mogło, że jedynym punktem styczności będzie u nich specyficzny gust muzyczny i pralka w korytarzu, którą są zmuszeni współdzielić. Oboje jednak mają za sobą traumy, które nie dają im spokoju i sprawiają, że stają się bratnimi duszami. Jakub Małecki stworzył uniwersalną opowieść o konfrontacji z samym sobą. Sprawdźcie, gdzie sięga wasz "Horyzont"!

kajti99

PRL to znakomity materiał na kabaret, co nie raz udowodnił Bareja. Absurd gonił absurd, komedia zmieniała się w tragikomedię, a w tym wszystkim byliśmy my - szarzy Polacy. "Historia bez cenzury" znakomicie oddaje groteskę, która wylewała się z PRL-u. Przy czytaniu tej książki nie opuści Was dobry humor! Ot, taka papierowa wersja filmów Barei!

lily_rose

Dowcipna, wciągająca, lecz przede wszystkim intrygująca historia małego miasteczka i jego mieszkańców. Tajemnice, absurdy, cud za cudem, a przy tym trzeźwe i spokojne spojrzenie na przeszłość oraz jej zagadki. Dominika Słowik pokazuje, że z osobistych problemów i przemian politycznych można złożyć ciekawą opowieść o społeczności, bez nuty moralizowania, za to napisaną pięknym językiem.

Amelia

Jak poradzić sobie w świecie bez technologii? Jak przeżyć w przerażającym świecie pełnym potworów? Hubert musi bardzo szybko znaleźć odpowiedzi na te pytania. Przekonaj się, czy Ty poradziłbyś sobie w tym mrocznym świecie. Tylko uważaj ta książka wciągnie Cię i nie wypuści.

Berenika_03

"Po prostu opowiadaj"- tak musiało brzmieć polecenie które otrzymał Andri Snær Magnason od Matki Natury w jej islandzkiej fili. Już sam bezpretensjonalny tytuł sprawia, że autorowi udaje się uniknąć uwięzienia na półce pt. globalne ocieplenie. Zaglądając do środka, naturalne połączenie eseju i reportażu sprawia, że niczym ubrani w swetry z islandzkiej wełny lopapeysa, tak popularne na wyspie - czujemy moc i ciepło. Moc natury, wody i czasu.

Zetka

Mikołaj Łoziński funduje nam zachwycającą podróż w czasie do przedwojennego Tarnowa. Z prawdziwym kunsztem odmalowuje nam specyfikę tamtych czasów - potęgujący się antysemityzm i uprzedzenia. Jednocześnie jest to ciepła opowieść o żydowskiej rodzinie, o zwykłej codzienności, małych okruszkach zwykłego dnia. Cudowna saga rodzinna, którą każdy powinien przeczytać.

lily_rose

Osobom, które nie żyły się w czasach PRL będzie trudno zrozumieć, czym on był: kartki, godziny policyjne, PEWEX itd. Ale nie tutaj. Wojtek Drewniak przeprowadza czytelnika od samej genezy PRL aż do jej końca. Z cierpliwością, humorem i polotem (?!) opowiada o czasach minionych, o których tyle słyszałam, a nie rozumiałam. Anegdotki czekają na czytelnika na każdej stronie. Styl Wojtka przypomina rozmowę ze starszym kolegą, który chciałby wytłumaczyć w prosty sposób, czym naprawdę był PRL. Polecam.

alas105

Choć z okładki brzydko patrzy brodacz w typie późnego Lee Marvina, nie bój się i sięgnij po „Zimowlę”, ale uważaj! Dominika Słowik niczym pajęczyca snuje swą pokręconą opowieść, oplatając czytelnika gęstniejącą siecią zabójczo dobrej prozy. Dobrze mi w tym kokonie. Zapraszam. Cukrówka nie może czekać!

djjj

Do słownika literackiego na stałe powinno wejść określenie: "zakończenie Mroza". Chodzi o taki finał powieści, który jest tak nieprawdopodobny, tak zakręcony fabularnie, że czytelnik nawet pod groźbą tortur nie wymyśliłby podobnego. Jeśli chcecie się dowiedzieć o czym mówię - sięgnijcie po "Głosy z zaświatów"!

lily_rose

Klin klinem... Czyli zajrzyj w czasy zagłady: nieliczni, którzy przetrwali ataki i zabójczy wirus grypy, żyją bez prądu, technologii i lekarzy. W polskich lasach czają się strzygi, lesze, mamuny i biesy. W takim świecie budzi się siedemnastolatek - w ciele mężczyzny z doświadczeniem wojskowym i... siedmioletnią dziurą w pamięci. Bez rodziny, domu, znajomych „radzi sobie na swój sposób z końcem świata”. Jest postapokaliptycznie, ale nie dystopijnie. Z nadzieją w kolejnej przyszłości.

Leeloo